Parada Warszawy

W numerze trzecim "Świata Filmu" z 1937 roku wpadłam na świetny plakat filmu "Parada Warszawy", czy też "Parada gwiazd Warszawy", reklamowany jako pierwszy polski film rewiowy. Reżyser, Konrad Tom, zaangażował m.in. Jadzię Andrzejewską , Stefanię Górską, Helenę Grossównę, Romualda Gierasieńskiego, Kazimierza Krukowskiego, Hankę Ordonównę, Józefa Orwida, Stanisława Sielańskiego, Zofię Terne, Lenę Żelichowską i Chór Dana do stworzenia wyjątkowego obrazu, będącego kolażem najlepszych numerów kabaretowych i rewiowych. Konferansjerem został uwielbiany przez publiczność polską niebieski ptak - Fryderyk Jarossy. Zdjęcia powierzono Steinwurzelowi, natomiast muzyką zajęło się dwóch najwybitniejszych kompozytorów filmowych w przedwojennej Polsce, czyli Henryk Wars i Ivo Wesby. Warto wspomnieć, że scenografię zaprojektował Józef Galewski, niezwykle płodny artysta, który mocno zmonopolizował najlepsze polskie produkcje lat 20., 30. i 40. Krążą "gdzieś", w internecie informacje, że zachowało się 20 minut tego dzieła. Jak zwykle szkoda... że tylko 20, że nie możemy zobaczyć nawet tych 20.

Na plakacie nie ma znanych twarzy, nazwisk. Widzimy wieczorne niebo (kolor tła), na którym rozpościera się neonowa "PARADA WARSZAWY". Pod neonem - druga część plakatu - czarna panorama starej Warszawy, zarys architektoniczny. Możemy zauważyć, że z poziomu miasta wychodzą łuny światła, które prezentują wspomniany tytuł. Miasto, piękne, stare miasto, jest dumne ze swoich gwiazd, prezentuje je. Film wydaje się peanem na cześć twórczości teatralno-filmowej przedwojennej Polski, to ze względu na obsadę i zespół, jak i temat - podsumowanie, przekrój najlepszych widowisk, którymi napawała się Warszawa. Wspaniały "dokument", trochę złowieszczy w czasie, kończący pewną epokę. Nasuwa mi się do głowy kilka pytań. Dlaczego nie ma tu Dymszy i Bodo? Kto zaprojektował ten niezwykły plakat? Jakie były recenzje? Nie porzucam tematu. Chciałabym traktować posty w sposób non finito, pozostawiać otwarte, aktualizować, bo każda ciekawostka, na którą trafiam, zachęca mnie do dalszych poszukiwań i oczywiście sprawia mi ogromną przyjemność.
Serwus!

Komentarze